Właśnie patrzysz na program, w którym ogarniesz całe IT.
Poznaj ANANASA. To program dla firm, które zajmują się obsługą informatyczną innych, i dla wewnętrznych działów IT. Zgłoszenia, monitoring infrastruktury, praca techników w terenie, dokumentacja sieci, oferty i kontakt z klientem są w nim razem, a nie w pięciu programach, trzech arkuszach i jednym zeszycie ;)
Poznaj ekipę w okularach.
Każda część ANANASA ma swoją nazwę, więc w firmie od razu wiadomo, o czym mowa: „wyślij to przez PAKT”, „klient ma to w SOK-u”, „napisz na MIKS-ie”.







Z ANANASEM każdy podjazd się opłaca.
Technik przyjeżdża do klienta, klika „Szybki serwis”, wybiera firmę i czas już leci. Na miejscu wpisuje, co zrobił, i dorzuca zdjęcia z telefonu, a z tego od razu robi się protokół. Klient podpisuje go na ekranie telefonu i gotowe. Wieczorem nie trzeba niczego przepisywać w biurze.
Zanim w ogóle dojedzie, klika „Nawiguj”. Mapa prowadzi go pod adres, a ANANAS w tym czasie liczy dojazd: minuty i kilometry. Na miejscu jedno kliknięcie „Jestem na miejscu” i leci już czas pracy. Wreszcie wiesz, ile naprawdę kosztuje cię wyjazd do klienta, a nie tylko ile trwała sama robota. Jak chcesz, program da ci też znać, gdy ktoś jedzie podejrzanie długo.
Każda godzina od razu trafia do rozliczenia po stawce tego klienta, osobno za pracę na miejscu, zdalną i w serwisie. Nie ma już podjazdów, które przepadły, bo komuś nie chciało się wypełnić dokumentu ;)
Konsolę Zabbiksa możesz w końcu zamknąć.
Zabbix i ESET robią świetną robotę, ale ich konsole to nie jest coś, w co chce się patrzeć cały dzień. ANANAS bierze z nich to, co ważne, i pokazuje na jednym ekranie razem z kopiami zapasowymi. Przy każdym alarmie jest krótkie wyjaśnienie, co się stało i czym to grozi, a do tego technik, który się tym zajmuje, i stan sprawy. Jeśli ktoś uzna wykrycie za niegroźne i je odpuści, musi wpisać powód.
Program sam wylicza, kiedy zapełni się dysk na serwerze klienta, pilnuje, czy kopie się wykonały, i odzywa się tylko wtedy, gdy coś jest nie tak. Skan albo odcięcie zainfekowanego komputera od sieci zlecasz prosto z ANANASA, bez logowania do konsoli ESET-a. Rano czeka na ciebie raport z nocy, a na telewizorze w biurze widać stan wszystkich firm naraz.
Tablica na telewizor w biurze. Odświeża się sama, nikt nie musi nic klikać.
Pod każdym alarmem jedno zdanie po polsku, co się dzieje. Bierzesz, załatwiasz albo odpuszczasz, a z alarmu od razu robi się zgłoszenie.
Który kabel idzie do księgowej? Sprawdzisz w ANANASIE, a nie pod biurkiem.
Wpisujesz numer z naklejki na komputerze i od razu masz wszystko: parametry, system, antywirusa, adres IP, kto przy nim siedzi i czy w tej chwili jest online. Z tej samej karty jednym kliknięciem łączysz się z komputerem osoby, która zgłasza problem, przez AnyDeska, TeamViewera albo RDP. Nie szukasz ID w notatkach i nie skaczesz między programami w trakcie pracy.
Switche, routery, drukarki, kamery, UPS-y i szafy rack też mają swoje karty, z portami, VLAN-ami, PoE i informacją, do czego są wpięte. Z tych danych ANANAS sam układa pierwszą wersję mapy sieci klienta. Na mapie widać adresy IP i to, które urządzenie odpowiada, a nazwy i adresy biorą się prosto z kartoteki, więc rysunek nie rozjedzie się z rzeczywistością po pół roku. Kliknięcie w urządzenie otwiera jego kartę, a całą mapę można wydrukować na jednej kartce.
A dokumentacja, o którą zapyta audytor NIS2 czy KRI, zbiera się przy okazji codziennej pracy.
Pani Basia z księgowości też sobie poradzi.
Każdy pracownik klienta dostaje swój stały link albo kod QR do przyklejenia na monitor. Nie musi zakładać konta ani pamiętać hasła: klika i zgłasza problem. Widzi, kto się tym zajmuje, może napisać do technika i dorzucić zrzut ekranu. Zanim założy zgłoszenie, dostaje podpowiedzi z waszych instrukcji, więc część spraw w stylu „nie drukuje” załatwia się bez waszego udziału.
Po zleceniu protokół trafia do klienta, a on potwierdza go jednym kliknięciem. Osoba decyzyjna po stronie klienta widzi liczby: ile było zgłoszeń i co było robione. Przy przedłużaniu umowy rozmawiacie o konkretach, a nie o tym, czy w ogóle coś robicie.
Zadowolony klient opinii nie wystawi. Chyba że mu przypomnisz.
Każdy to zna. Zrobisz robotę porządnie, klient podziękuje i na tym koniec. Na sto zadowolonych osób może jedna wejdzie w Google i coś napisze. Ale wystarczy, że raz coś pójdzie nie tak, a opinia pojawi się jeszcze tego samego dnia, i to raczej nie jedna.
Dlatego ANANAS przypomina o tym za ciebie. Pracownicy firm, które obsługujesz, widzą w SOK-u kod QR do waszej wizytówki w Google i licznik, ile opinii brakuje wam do celu. Najmocniej zachęcamy zaraz po potwierdzeniu protokołu, czyli wtedy, kiedy klient właśnie zobaczył, że sprawa jest załatwiona. Licznik sam sprawdza w Google, ile opinii już macie, a cel i termin ustawiasz ty.
Ustalenia z zespołem nie giną już na Messengerze.
MIKS to czat w ANANASIE dla całej ekipy: kanał firmy, kanały dla każdego oddziału, grupy i rozmowy prywatne. Technik z terenu pyta, biuro odpowiada, a wszystko dzieje się w tym samym programie, w którym i tak pracujecie. Wrzucasz zdjęcia i pliki, dorzucasz GIF-a, oznaczasz kogoś przez @ i on od razu to widzi.
Historia zostaje w firmie, a nie na prywatnych telefonach pracowników. Kto nie należy do rozmowy, nie zobaczy ani wiadomości, ani plików.
Wiesz, kto dziś jedzie do klienta, zanim ktoś zapyta.
Nad listą zgłoszeń od razu widać, kto z ekipy jest teraz dostępny, kto siedzi u klienta do 12:00, a kto ma urlop. Zgłoszenie dajesz komuś, kto faktycznie może je dziś wziąć.
Kalendarz tygodnia pokazuje plan każdej osoby: godziny pracy, urlopy, delegacje i szkolenia. Pod spodem wizyty u klientów, przeglądy, terminy zgłoszeń i spotkania. Do jednego wydarzenia dodasz kilka osób, wpisy z Kalendarza Google wpadają same, a kalendarz podepniesz też w telefonie.
Patrzysz na to cały dzień, więc wybierz, jak ma wyglądać.
ANANAS ma trzy motywy i każdy przełączasz jednym kliknięciem w nagłówku. Alarmy i statusy w każdym z nich są tak samo dobrze widoczne. Motyw działa też na telefonie. Na screenach te same ekrany w każdym motywie: lista zgłoszeń, kopie zapasowe klientów i lista zleceń technika na telefonie.
Ofertę na trzy laptopy zrobisz szybciej, niż klient zdąży zapytać o rabat.
Masz dość siedzenia godzinami nad ofertami dla klientów? My też mieliśmy dość, dlatego zrobiliśmy PAKT. Wyceny, oferty, protokoły i opinie techniczne przygotujesz w nim w kilka minut. Wpisujesz model, a AI dopisuje opis i parametry sprawdzone w internecie, przygotowuje opis wariantów i uwagi do oferty. Podpinasz do tego dowolny model językowy, także taki postawiony u siebie. Chcesz dać klientowi wybór? Dodajesz dwa, trzy albo cztery warianty, na przykład trzy różne komputery. Jeden oznaczasz jako polecany, a pozycje wspólne, jak montaż czy przeniesienie danych, doliczają się do każdego wariantu.
Klient nie dostaje PDF-a, który zaginie gdzieś w mailach, tylko link do czytelnej strony z ofertą. Przegląda warianty, wybiera jeden i akceptuje albo odrzuca z komentarzem. Wysłana wycena już się nie zmienia, więc nie ma sporu o to, co było w pierwszej wersji. Opinię techniczną, na przykład do utylizacji sprzętu albo dla ubezpieczyciela, AI przygotuje z danych zlecenia, a ty tylko sprawdzasz i podpisujesz.
Umowę z klientem też przygotujesz w ANANASIE.
Dane firmy, stanowiska, lokalizacje i lista systemów, do których macie dostęp, są już na karcie klienta. Umowa bierze je stamtąd, więc nic nie przepisujesz ze starego Worda. Wybierasz rodzaj dokumentu: umowa o obsługę informatyczną, umowa o monitoring infrastruktury (także dla urzędów pod KRI i KSC) albo osobna umowa powierzenia danych dla klientów, z którymi umowę główną podpisaliście lata temu.
Kwotę abonamentu, czas reakcji czy okres wypowiedzenia wpisujesz w polach, a program wstawia je w treść. Czego jeszcze nie ustaliliście, drukuje się jako kropki do uzupełnienia długopisem. Podpisaną umowę jednym kliknięciem wpinasz do kartoteki klienta. Do tego rejestr kategorii czynności przetwarzania z art. 30 RODO dla wszystkich klientów naraz albo wyciąg dla jednej firmy, do pokazania audytorowi. Cała papierologia obsługi IT siedzi w jednym programie.
Wbudowany wzór to punkt wyjścia, a nie porada prawna. Przejrzyj go raz ze swoim prawnikiem i zapisz jako wzór swojej firmy.
Papierologię pisze AI. Ty tylko sprawdzasz i klikasz.
Podpinasz model, jaki chcesz: Claude, dowolny model przez OpenRouter albo własny, postawiony na waszym serwerze przez Ollamę czy LM Studio. Każdą funkcję włączasz osobno i do każdej możesz dać inny model, na przykład mocniejszy do ofert, a tańszy do alarmów.
AI niczego nie wysyła samo. Proponuje, a ty zatwierdzasz. Dane osobowe klientów są wycinane, zanim cokolwiek pójdzie do modelu poza firmą, a każde zapytanie zostaje w dzienniku z dziennym limitem.
Wszystkie systemy w jednym ANANASIE.
ANANAS nie każe ci zmieniać narzędzi. Podłączasz ESET-a, Zabbiksa, AnyDeska i kopie z Duplicati, a program sam zaciąga komputery, alarmy i wyniki kopii. Faktury idą do Fakturowni albo Subiekta GT, SMS-y przez SMSAPI albo SerwerSMS, a wydarzenia z Kalendarza Google widzisz w kalendarzu programu. Maile od klientów mogą same zamieniać się w zgłoszenia, a ważne alarmy lecieć na Teamsa.
AI podłączasz takie, jakie chcesz: Claude, modele przez OpenRouter albo własny model postawiony na waszym serwerze. W tym ostatnim przypadku żadne dane klientów nie wychodzą z firmy.
Program do pilnowania bezpieczeństwa, który sam nie jest dziurawy.
ANANAS wie o twoich klientach bardzo dużo, więc od początku budowaliśmy go z myślą o bezpieczeństwie. Wszystko, co jest niżej, dostajesz w każdym pakiecie, a nie w droższej wersji.
Program może stać na waszym serwerze albo u nas, a dane każdej firmy trzymamy osobno. Dane są twoje: jeśli kiedyś zrezygnujesz, dostaniesz ich pełną kopię.
Hasło, dotknięcie klucza i jesteś w środku.
Działa z YubiKeyem, Windows Hello i telefonem.
Logowanie dwuetapowe (2FA)
Poza hasłem kod z aplikacji w telefonie albo klucz sprzętowy, do tego kody zapasowe na czarną godzinę. Kod z aplikacji działa też dla klientów w SOK-u.
Zgadywanie haseł nie przejdzie
Kto próbuje zgadywać, zostaje zablokowany po adresie. A złośliwy kolega nie zablokuje ci konta, wpisując złe hasło.
Zgubiony telefon to nie dramat
Na liście zalogowanych urządzeń widzisz każdy telefon i komputer. Zgubiony wylogujesz jednym kliknięciem z innego.
Hasła poza bazą
Hasła do poczty i klucze do integracji leżą osobno, zaszyfrowane. Kopia bazy nie wynosi żadnego hasła.
Każda zmiana zostawia ślad
Kto, co, kiedy i dlaczego zmienił, razem z tym, co było wcześniej. Wpisów nie da się skasować z programu.
AI na twoich zasadach
Możesz użyć modelu postawionego u siebie, wtedy nic nie wychodzi z firmy. Dane osobowe są wycinane, zanim cokolwiek pójdzie do zewnętrznego AI.
Kosztuje mniej niż podjazdy, które dziś ci przepadają.
Płacisz tylko za liczbę techników. Firmy, stanowiska, klienci w portalu i integracje są bez limitu. Każdy pakiet ma wszystkie funkcje, a różni je wyłącznie wielkość zespołu.
Zielony
Dojrzały
Złoty
Płacisz kartą przez Stripe, a abonament odnawia się sam. Wolisz przelew na fakturę? Napisz do nas. Dostęp do ANANASA dostajesz w ciągu doby.
Większy zespół? Napisz, dogadamy się.
W cenie: pomoc przy wdrożeniu, przeniesienie danych z poprzedniego programu i wsparcie po polsku od ludzi, którzy sami na ANANASIE pracują na co dzień.
Nie masz czasu tego stawiać? Zrobimy to za was.
Przyjeżdżamy albo łączymy się zdalnie i ustawiamy ANANASA pod waszą firmę: wasze systemy, wasze procedury, wasi ludzie. Jeśli nie macie jeszcze Zabbiksa albo ESET PROTECT, postawimy je i podepniemy. Jeśli chcecie automatyzacji, uruchomimy n8n, a jeśli AI ma działać bez wysyłania danych na zewnątrz, postawimy model na waszym serwerze. Wy dostajecie gotowe narzędzie i szkolenie dla zespołu, a nie instrukcję do przeczytania.
Pytania, które i tak byś zadał
Czy muszę mieć Zabbiksa i ESET-a?
Nie. ANANAS działa i bez nich, a podłączasz tylko to, czego używasz. Jeśli chcesz zacząć monitorować sieć, a nie masz jak, postawimy ci to w ramach wdrożenia.
Gdzie są moje dane?
U nas albo na waszym serwerze, jak wolicie. Każda firma ma osobną bazę.
Jak przenieść dane z programu, którego używam teraz?
Przeniesiemy je za ciebie. Wystarczy, że dostaniemy bazę z twojego obecnego programu, a poradzimy sobie z każdym popularnym programem serwisowym.
Czy AI widzi dane moich klientów?
Domyślnie nie dostaje danych osobowych. Jeśli chcesz mieć pewność, że nic nie wychodzi z firmy, możesz podłączyć model postawiony na własnym serwerze.
Jak dbacie o bezpieczeństwo?
Logowanie dwuetapowe dla zespołu i klientów, uprawnienia sprawdzane przez serwer przy każdym kliknięciu, klucze do usług zaszyfrowane poza bazą danych i dziennik zmian, którego nie da się wyczyścić.
Działa na telefonie?
Tak, i to tak, żeby technik u klienta nie tracił ani sekundy na klikanie. „Nawiguj” prowadzi go pod adres i sam liczy dojazd, „Jestem na miejscu” przełącza na czas pracy, a zdjęcie zrobione bez zasięgu czeka w kolejce i wysyła się samo. Na koniec klient podpisuje protokół palcem na ekranie. Aplikację instalujesz z przeglądarki, bez sklepu z aplikacjami.
Mogę zmienić pakiet?
W każdej chwili. Większy pakiet działa od razu.
Jak płacę?
Kartą, a abonament odnawia się sam. Wolisz przelew na fakturę? Też się da, napisz do nas.
Mogę najpierw zobaczyć, jak to działa?
Tak. Zostaw maila w formularzu na dole strony i od razu klikasz po demo na przykładowych danych.
Co jeśli zrezygnuję?
Przez 30 dni po końcu abonamentu masz dostęp tylko do odczytu i możesz wrócić bez utraty czegokolwiek. Na życzenie dostajesz za darmo pełną kopię bazy i zestawienia w Excelu. Po 90 dniach usuwamy twoją instancję, bo dane klientów nie mogą u nas leżeć bez końca.
Zobacz demo.
Zostaw imię, maila i nazwę firmy, a od razu dostaniesz dostęp do ANANASA na przykładowych danych. Klikasz po prawdziwym programie, nie po prezentacji.






















